Tagged: prowokacje

Prowokacje (rewolucyjne) przyczyną i skutkiem zamachów oraz morderstw

Zacznijmy od uściślenia znaczenia terminu: „prowokacja”. „Jeśli nie będzie prowokacji, zamach się nam uda” – powiada rewolucjonista. W tym sensie wyraz „prowokator” oznacza tylko szpicla, który się wcisnął w szeregi rewolucjonistów i składa denuncjacje do policji. Powszechnie się mówi „prowokatorzy” w znaczeniu konfidentów, czyli ludzi, którzy należąc do środowiska rewolucyjnego jednocześnie są na usługach policji.

[…]

Konfident to po prostu szpieg, obserwuje pewne zjawiska i o nich informuje swoją zwierzchność. (…) Natomiast prowokator to coś o wiele więcej niż szpieg. Jest to człowiek, który wywołuje pewne fakty, stwarza je, aby na tym tle dać okazję policji do ujmowania przestępców i otrzymywania za to odpowiednich nagród.

[…]

Psychologia prowokacji występuje w zupełnie podobnych objawach u oficerów policji, którzy ją organizują, jak u agentów, którzy ją uprawiają. Jest to psychologia jakiegoś wyżywania się w zdradzie. (…) Odpowiadała im atmosfera zabójstw i zdrady. Jeśli byli z natury tchórzami, czemuż nie opuścili szeregów rewolucyjnych, czemuż asekurowali swoje nędzne życie wydawaniem towarzyszy.

Klasycznym typem prowokatora był inżynier Jewno Azef, urodzony w Łyskowie, w powiecie wołkowyskim, tam gdzie znajduje się grób poety Franciszka Karpińskiego. Rodzice jego to byli biedni Żydzi, on sam skończył gimnazjum, ukradł osiemset rubli, pojechał do Karlsruhe na politechnikę i stamtąd napisał do Departamentu Policji, że obserwuje tu koło socjalistyczne i rewolucyjne, studenckie, że mógłby o nim przesyłać wiadomości. Koła takiego nie było, ale Azef sam je założył i od czerwca 1893 roku jest na pensji policyjnej, która się stale podnosi, chociaż Azef jednocześnie systematycznie zbiera ofiary na rewolucję i ofiary te kradnie.

Stanisław Mackiewicz – Cat „Europa in flagranti”, Instytut Wydawniczy PAX 1975, fragm. str.66-71