Tagged: pogrom

Pogromy ludności żydowskiej w czasach caratu

W dniu 14 czerwca [1906 roku] w Białymstoku, z balkonu domu na rogu ul. Niemieckiej i Aleksandrowskiej, rzucono bombę w momencie gdy przechodziła tamtędy (pierwsza po czterdziestu latach) procesja katolicka. Jednocześnie w sąsiedniej dzielnicy zaczęto strzelać do procesji prawosławnej. Była to prowokacja czarnej sotni. Na miasto wysłano policję i wojsko, które strzelało „na postrach” — do okien i zamykanych pospiesznie sklepów żydowskich.

Po raz pierwszy użyto w Polsce metod wypróbowanych przez prowokatorów w Kiszyniowie, Homlu i Odessie. W Białymstoku poległo 70 Żydów i 6 chrześcijan, raniono ponad 300 ludzi. Ciężko rannych — wobec braku miejsc w szpitalach — przewieziono do Warszawy i tu zmarło jeszcze 30 osób.

W Białymstoku obrabowano 169 sklepów żydowskich. Komisja wysłana tam przez Dumę stwierdziła, że pogrom Żydów był przygotowany w porozumieniu z miejscowymi władzami administracyjnymi.

Na posiedzeniu Dumy głos w sprawie tych bestialskich wystąpień zabrał poseł wileński, Tyszkiewicz, rozpoczynając od stwierdzenia, iż w Polsce, gdzie Żydzi mieszkają od wieków, nigdy dotąd nie było pogromów.

Po orzeczeniu komisji i po tym przemówieniu wkrótce Dumę rozwiązano. W reskrypcie swym car zarzucał posłom z Dumy, że „zboczyli w nie należące do nich dziedziny i wtrącali się do czynności władz mianowanych przez niego”.

W odpowiedzi carowi Duma wydała odezwę do narodu.

Kazimierz Pollack „Ze wspomnień starego dziennikarza warszawskiego” PIW 1961, fragm. str. 283-284