Tagged: Kampucza

Buty

Niełatwo jest opisać miasto, które w 1975 roku mieszkańcy musieli opuścić pod karabinami „wyzwolicieli” w przeciągu kilkunastu godzin i mogli zabrać ze sobą tylko to, co zdołali udźwignąć. Kamera filmowa jest zresztą w tym przypadku bardziej precyzyjnym instrumentem od długopisu i notatnika. Pomocą może być tu jakiś szczegół, drobny detal, w którym – niczym w soczewce – skupi się synteza tego, co się tutaj stało.

Wiedzieliśmy już, że gdy półtora miliona mieszkańców otrzymało rozkaz opuszczenia miasta, przed ruszeniem w drogę kazano im ściągnąć buty i iść na bosaka. Jednakże dopiero ten obraz spowodował, że wszyscy w jednej chwili zadaliśmy sobie to samo pytanie: „dlaczego?”. Dlaczego niezdjęcie butów z nóg uznane zostało za jedno z najcięższych przestępstw, karane wykonywanym natychmiast wyrokiem śmierci?

W wędrówce po Phnom Penh naszej ekipie towarzyszy znany dziennikarz Wiesław Górnicki. Nie ma takiego fenomenu, którego Sławek nie potrafiłby na poczekaniu uzasadnić teoretycznie. W tym przypadku jego uwaga zdaje się być celna.

— Buty – twierdzi Sławek – były wynalazkiem kapitalistycznego szatana. Sto pokoleń azjatyckich chłopów nie wiedziało o istnieniu butów. Dopiero epoka kolonializmu uświadomiła prostym ludziom, że stopy można odziewać w skórę zwierzęcą. Dlatego też buty jako fakt społeczno–ekonomiczny należało zniszczyć. Chodziło o to, by wydelikacone stopy mieszkańców miast poznały trud chłopskiego dreptania, nawiązały kontakt z matką ziemią, nabrały rewolucyjnego hartu. Ci ludzie mieli przejść po sto, dwieście kilometrów. Przez infekcję poranionych stóp przyroda w sposób naturalny dokonać miała darwinowskiej selekcji. Brak butów miał być także skutecznym środkiem stymulowania superkolektywizmu. Bosy człowiek nie ujdzie zbyt daleko od komuny, do której został przypisany na resztę życia.

Wieczorem w hotelu porządkuję notatki. Z fragmentarycznych zapisków jak w mozaice układa się obraz tego, co w kwietniu 1975 roku stało się w Phnom Penh.

Zbigniew Domarańczyk – „Kampucza, godzina zero”, Dowody na Istnienie (2015), str. 72-73